Jak wiadome nowy AC IV Black Flag miał swoją premierę już kilka tygodni temu. Wiele osób powiedziało by mi, że z tą recenzją się spóźniłem. Jednak jak wiecie nie będzie to kolejna nudna recenzja w stylu ale gra jest zajeb.. tam ma parę niedociągnięć ale i tak zaje... Nie wolno recenzentowi przecież pisać, że coś jest fajne tylko dlatego, że ten tytuł ma renomę. Nie wolno nigdy lecieć populistycznie :). Od razu zaznaczę, że jest to pierwsza część recenzji. Druga ukaże się wtedy gdy przejdę cała grę.
poniedziałek, 30 grudnia 2013
Chłodnym okiem - Assassin's Creed IV: Black Flag
Witam!
Jak wiadome nowy AC IV Black Flag miał swoją premierę już kilka tygodni temu. Wiele osób powiedziało by mi, że z tą recenzją się spóźniłem. Jednak jak wiecie nie będzie to kolejna nudna recenzja w stylu ale gra jest zajeb.. tam ma parę niedociągnięć ale i tak zaje... Nie wolno recenzentowi przecież pisać, że coś jest fajne tylko dlatego, że ten tytuł ma renomę. Nie wolno nigdy lecieć populistycznie :). Od razu zaznaczę, że jest to pierwsza część recenzji. Druga ukaże się wtedy gdy przejdę cała grę.
Zacznijmy, więc tym razem nie od samej rozgrywki, a od fabuły. Jak wiemy z poprzednich część Desmonda szlak trafił. No po prostu kopną w kalendarz i już. Nic dodać nic ująć to w sumie nasza wina :D. Wcielamy się więc w postać... No właśnie kogo to zbytnio nie wiadome. Jesteśmy już od początku gry w siedzibie Abstrego w Kanadzie. Jednak nie jest to typowe laboratorium badawcze, bowiem siedziba to odpowiada za tworzenie gier opartych na wspomnieniach znanych ludzi. Dowiadujemy się już na początku, że Abstrego współpracuje ze studiem (jak nie trudno się domyślić UBISOFTEM :D) odpowiedzialnym za tworzenie superprodukcji.
Jak wiadome nowy AC IV Black Flag miał swoją premierę już kilka tygodni temu. Wiele osób powiedziało by mi, że z tą recenzją się spóźniłem. Jednak jak wiecie nie będzie to kolejna nudna recenzja w stylu ale gra jest zajeb.. tam ma parę niedociągnięć ale i tak zaje... Nie wolno recenzentowi przecież pisać, że coś jest fajne tylko dlatego, że ten tytuł ma renomę. Nie wolno nigdy lecieć populistycznie :). Od razu zaznaczę, że jest to pierwsza część recenzji. Druga ukaże się wtedy gdy przejdę cała grę.
piątek, 27 grudnia 2013
Chłodnym okiem - Grand Theft Auto V (GTA V).
Witam!
Wiele osób (nawet ankieta, która była na tym blogu) jednoznacznie stwierdzają, że nowe GTA V jest hitem i niekwestionowanym królem gier wideo roku 2013. Jednak czy król ten jest tak doskonały jak kreują go recenzje oraz sami twórcy? Cóż w tym artykule postaram się Wam przedstawić mój pogląd na nowe GTA, które to niewątpliwie oprócz największego budżetu w historii elektronicznej rozrywki ma też niewątpliwie wiele plusów. Postaram się też tutaj uzasadnić każdy swój pogląd abyście mieli dokładny zarys tego co chcę Wam tutaj przedstawić.
Po pierwsze sama rozgrywka. Jak wiadome starsze GTA miały jedną i tylko jedną postać, którą mogliśmy grać, chodzić i co najważniejsze kraść i zabijać :). Tutaj jednak do dyspozycji jak zapewne każdy wie twórcy dali nam aż trzy postaci. Czy jest to moim zdaniem dobre posunięcie? Jak najbardziej tak. Wisienką na torcie jest fakt, że każda z postaci ma inną specjalną umiejętność, a samo przełączanie się między nimi jest nad wyraz innowacyjnym rozwiązaniem, które to nie zostało zastosowane w żadnej innej grze. System wykonywania misji jest podobny do tego co znamy z poprzednich części czyli jedziemy do punktu odbieramy misje i jedziemy z koksem.
Wiele osób (nawet ankieta, która była na tym blogu) jednoznacznie stwierdzają, że nowe GTA V jest hitem i niekwestionowanym królem gier wideo roku 2013. Jednak czy król ten jest tak doskonały jak kreują go recenzje oraz sami twórcy? Cóż w tym artykule postaram się Wam przedstawić mój pogląd na nowe GTA, które to niewątpliwie oprócz największego budżetu w historii elektronicznej rozrywki ma też niewątpliwie wiele plusów. Postaram się też tutaj uzasadnić każdy swój pogląd abyście mieli dokładny zarys tego co chcę Wam tutaj przedstawić.
niedziela, 22 grudnia 2013
Chłodnym okiem - Nowa generacja konsol.
Witam!
Jak zapewne wiecie już wyszły, wreszcie są dostępne na rynku ale niekoniecznie polskim (tyczy się to jak zwykle M$ i ich XBOX ONE, który zadebiutuje w 2014 roku w okolicach wiosny) przedstawiciele konsol nowej generacji, a mianowicie Xbox One i PlayStation 4. Cóż okres nieprzypadkowy święta czyli czas masowego wydawania pieniędzy na rzeczy luksusowe i do życia szczególnie niepotrzebne :D. Czy warto jednak ulec pokusie kupienia nowej konsoli ze stajni SONY lub M$ ? W tym właśnie artykule przybliżę Wam dokładnie te dwie konsole. Oczywiście wybór który dokonacie zależy od Was :).
Najpierw zacznę od konsoli ze stajni M$, gdyż do niej mam sentyment z powodu posiadania obecnie Xbox 360. Zgodnie ze specyfikacją konsola ta jest zdecydowanie mocniejsza (co nie powinno dziwić) od poprzedniczki. Dołączony do zestawu pad został nieznacznie poprawiony względem pierwszego, przez co zachował swoją ergonomię oraz co najważniejsze wygląd.
Jak zapewne wiecie już wyszły, wreszcie są dostępne na rynku ale niekoniecznie polskim (tyczy się to jak zwykle M$ i ich XBOX ONE, który zadebiutuje w 2014 roku w okolicach wiosny) przedstawiciele konsol nowej generacji, a mianowicie Xbox One i PlayStation 4. Cóż okres nieprzypadkowy święta czyli czas masowego wydawania pieniędzy na rzeczy luksusowe i do życia szczególnie niepotrzebne :D. Czy warto jednak ulec pokusie kupienia nowej konsoli ze stajni SONY lub M$ ? W tym właśnie artykule przybliżę Wam dokładnie te dwie konsole. Oczywiście wybór który dokonacie zależy od Was :).
Najpierw zacznę od konsoli ze stajni M$, gdyż do niej mam sentyment z powodu posiadania obecnie Xbox 360. Zgodnie ze specyfikacją konsola ta jest zdecydowanie mocniejsza (co nie powinno dziwić) od poprzedniczki. Dołączony do zestawu pad został nieznacznie poprawiony względem pierwszego, przez co zachował swoją ergonomię oraz co najważniejsze wygląd.
wtorek, 17 grudnia 2013
Witam po przerwie :) PS4, XBOX ONE i STEAM OS, i święta :)
Witam :)
Przede wszystkim pozdrowienia z pięknego Wrocławia gdzie obecnie studiuję :). Wróćmy jednak do samego bloga oraz do jego przyszłości. Oczywiście powracam zaraz po świętach z nową dawką informacji oraz recenzji i artykułów. Postaram się też w końcu zacząć realizować projekt strony internetowej i forum o tematyce gier wideo i nie tylko, które Wam obiecałem. Jednocześnie jak los da i zdam to możliwe iż odtworzę kanał na YT.
Wróćmy jednak do samych gier. Wiele się ostatnio zmieniło jak choćby WIELKA PREMIERA NOWYCH KONSOL ze stajni M$ i SONY. Jakby nie patrzeć już na samym starcie PS 4 zyskało nieznaczną przewagę nad konkurentem. Jest to oczywiście spowodowane specyfikacją (na korzyść SONY) jak i marketingiem, a może przede wszystkim marketingiem. Na pewno M$ przegrało na całej linii w naszym rodzimym kraju za sprawą odległej premiery (około kwietnia) swojego XBOX ONE. Wiadome Polska to nie Europa, a koniec Europy :/. Cóż osobiście nad tym ubolewam, ponieważ mam X'a 360 i jestem z niego mega zadowolony. Teraz jednak moje "serce" jest rozdarte między SONY I M$ i nie potrafię wskazać na dzień dzisiejszy którą konsolę wybiorę. Jedno mogę Wam moi drodzy powiedzieć obydwie konsole są świetne (bo nowe :D).
Przede wszystkim pozdrowienia z pięknego Wrocławia gdzie obecnie studiuję :). Wróćmy jednak do samego bloga oraz do jego przyszłości. Oczywiście powracam zaraz po świętach z nową dawką informacji oraz recenzji i artykułów. Postaram się też w końcu zacząć realizować projekt strony internetowej i forum o tematyce gier wideo i nie tylko, które Wam obiecałem. Jednocześnie jak los da i zdam to możliwe iż odtworzę kanał na YT.
poniedziałek, 11 listopada 2013
Witam!
Witam!
Do końca grudnia tego roku niestety zawieszam działalność blogera, ponieważ jak to zwykle bywa jest straszny zapier... na uczelni i muszę podgonić materiał. Mam nadzieję, że będziecie cierpliwie czekać do mojego powrotu oraz do otwarcia strony o tematyce gier wideo i nie tylko.
Pozdrawiam!
Draptol :)
Do końca grudnia tego roku niestety zawieszam działalność blogera, ponieważ jak to zwykle bywa jest straszny zapier... na uczelni i muszę podgonić materiał. Mam nadzieję, że będziecie cierpliwie czekać do mojego powrotu oraz do otwarcia strony o tematyce gier wideo i nie tylko.
Pozdrawiam!
Draptol :)
wtorek, 15 października 2013
Ehhh te gry... każda ma to coś czy planszowa czy komputerowa :).
Witam!
Przepraszam jeszcze raz za nieobecność ale wyjechałem na studia do pięknego Wrocławia, z którego oczywiście pozdrawiam wszystkich moich czytelników :). Będąc tutaj uświadomiłem sobie jak ważna w moim życiu była gra oraz jak ważna jest teraz. Przede wszystkim na tym blogu pisałem głównie o grach wideo omijając szerokim łukiem gry planszowe. Nie mówimy tu o grach takich jak MONOPOLY ale o planszówkach typu CYWILIZACJA czy TERRA MYSTICA. Studia, na które pojechałem oraz miasto w jakim się znalazłem wywarły na mnie ogromne piętno. W tym poście postaram się zrzucić z siebie jarzmo gier wideo. Oczywiście nie będę od teraz pisał tylko o grach planszowych. Moje przyszłe posty jak i ten będą zawierały od teraz inny pogląd na rynek gier i to co się w nim dzieje. Pora, bowiem w pewnym sensie dorosnąć i oceniać wszystkie gry tak jak na to zasługują.
Jako, że wstęp mam za sobą to postaram się teraz opisać moje wrażenia z gry w Terra Mystica. Jako, że gra jest dość rozbudowana (ma ponad 600 elementów) to będąc laikiem niestety przez pierwsze dwie rozgrywki sobie po prostu nie radziłem. Jednak mimo tego starałem się tą grę opanować, ponieważ czułem, że mam braki w tego typu grach (cóż monopoly górnolotne nie jest). Teraz gdy moja następna rozgrywka będzie już dziesiąta śmiało mogę powiedzieć, iż nie żałuję ani godziny spędzonej przy tej grze. Gra naprawdę wciąga do tego ilość ras oraz możliwości rozbudowy jest ogromna. Niestety nie jest to gra, w której będziemy mogli zniszczyć lub podbić wroga, ponieważ możemy w niej tylko budować. Poprzez budowanie oraz inteligentną zmianą terenu możemy uprzykrzyć innym graczom grę i wygrać. Warto wiec myśleć o kilka ruchów do przodu, ponieważ jeden błąd może przyczynić się do przegranej. Za każdy ważny ruch z reguły dostajemy punkty zwycięstwa. Zresztą nie będę się opisywał tutaj jakie są właściwości tej gry i zasady, bo jest ich bardzo bardzo dużo i zanudziłbym was na śmierć :). Uważam jednak i to jest chyba najważniejsze, że dzięki tej grze oraz mojemu współlokatorowi, który mi ją pokazał zmieniłem podejście do wszelkich gier planszowych. Nie taktuje ich od teraz jako coś dla naprawdę odważnych graczy ale jako gry, które są naprawdę ciekawe i wcale nie są nudne.
Przepraszam jeszcze raz za nieobecność ale wyjechałem na studia do pięknego Wrocławia, z którego oczywiście pozdrawiam wszystkich moich czytelników :). Będąc tutaj uświadomiłem sobie jak ważna w moim życiu była gra oraz jak ważna jest teraz. Przede wszystkim na tym blogu pisałem głównie o grach wideo omijając szerokim łukiem gry planszowe. Nie mówimy tu o grach takich jak MONOPOLY ale o planszówkach typu CYWILIZACJA czy TERRA MYSTICA. Studia, na które pojechałem oraz miasto w jakim się znalazłem wywarły na mnie ogromne piętno. W tym poście postaram się zrzucić z siebie jarzmo gier wideo. Oczywiście nie będę od teraz pisał tylko o grach planszowych. Moje przyszłe posty jak i ten będą zawierały od teraz inny pogląd na rynek gier i to co się w nim dzieje. Pora, bowiem w pewnym sensie dorosnąć i oceniać wszystkie gry tak jak na to zasługują.
wtorek, 8 października 2013
Przepraszam za nieobecność!!!
Witam!
W związku z tym, że wyjechałem na studia do pięknego Wrocławia nie miałem czasu na pisanie postów na blogu. Przepraszam za ta sytuację. Od jutra postaram się kontynuować prace nad tym blogiem. Jednocześnie pragnę poinformować, że trwają prace nad strona internetową o tematyce gier :).
poniedziałek, 30 września 2013
Poradnik do plemiona.pl - część VII "Obrona i atak w późnym etapie gry".
Witam!
Zbliżamy się powoli już do końca mojego poradnika. W tym poradniku staram się pokazać wam jak grać w dojrzałym etapie gry/świata. Poprzednie poradniki dotyczyły gry wstępnej, teraz jednak jeśli czytasz ten artykuł to najprawdopodobniej jesteś już dość dobrym graczem i przetrwałeś początek gry. Warto, wiec wiedzieć w jaki sposób grać na równi z tymi najlepszymi ukrywając swoje braki oraz niedoświadczenie. każda słabość pokazana, bowiem wrogowi niestety przybliża nas do klęski. Wróg musi wiedzieć, że Twoje wioski są jak mur chiński czyli nie do przejścia, a każdy atak równa się wojnie totalnej. Niestety musisz być mobilny i mieć dużo czasu na grę. Jeśli takowego czasu nie posiadasz to skończę grę wcześniej, bo szkoda czasu twojego.
Pierwsze co powinieneś robić mając te 1000+ wsi to starać się wszystkie skupiska wrogów w środku swoich wsi zniszczyć nawet dużą ceną. W przeciwnym razie będziesz niestety musiał tam defa kisić co jest niekorzystne w dalszej grze. Warto również być na granicy z wrogiem agresywnym. Broń boże nie kiś offa, niech lata. Co 2 tygodnie odbudowujesz offa i walisz na wroga. Jednocześnie nigdy nie atakuj chaotycznie. Najlepiej w takim etapie gry atakować w większej grupie lub nawet całym plemieniem. No i po za tym staraj się słać jak najwięcej fejek, wiem że to męczące ale daje naprawdę spory bonus do chaosu u przeciwnika. Nie ślij offów na styk tylko o te 2/3 więcej niż potrzeba na daną wieś, bo zawsze może jegomość dosłać do danej wsi defka. Oczywiście dobijaj wsie szkoda offów było na to byś odpuszczał. Jak tylko naruszysz murek wal, aż do upadłego, ponieważ znaczy to, że nie zostało we wsi dużo defka. W ogóle sztuka atakowania jest bardzo ważna na tym etapie gry, jedno co zmieniło się to fakt, że teraz i tak nie ma sensu atakować w nocy bo z reguły na froncie wsie są obstawione, a gracze i tak sprawdzają konta w różnych godzinach. Wątpię wiec by udało Ci się kogoś zaskoczyć no może raz ale nigdy dwa, ponieważ na tym etapie gry każdy uczy się na błędach oraz zapamiętuje twoje sztuczki. Warto, więc zmieniać cele ataków, robiąc to chaotycznie.
Zbliżamy się powoli już do końca mojego poradnika. W tym poradniku staram się pokazać wam jak grać w dojrzałym etapie gry/świata. Poprzednie poradniki dotyczyły gry wstępnej, teraz jednak jeśli czytasz ten artykuł to najprawdopodobniej jesteś już dość dobrym graczem i przetrwałeś początek gry. Warto, wiec wiedzieć w jaki sposób grać na równi z tymi najlepszymi ukrywając swoje braki oraz niedoświadczenie. każda słabość pokazana, bowiem wrogowi niestety przybliża nas do klęski. Wróg musi wiedzieć, że Twoje wioski są jak mur chiński czyli nie do przejścia, a każdy atak równa się wojnie totalnej. Niestety musisz być mobilny i mieć dużo czasu na grę. Jeśli takowego czasu nie posiadasz to skończę grę wcześniej, bo szkoda czasu twojego.
sobota, 28 września 2013
Poradnik do plemiona.pl - część VI "Nieaktywni gracze i szpiedzy".
Witam!
W dzisiejszym poradniku skupie się na najciekawszym aspekcie gry, czyli wkurzaniu wroga oraz byciu tzw. "hieną". Każdy z nas nieraz chce małym kosztem zdobyć jak najwięcej wsi. Wielu graczy z różnych powodów porzuca swoje konta lub po prostu nie ma dostępu do internetu. Tak niezadbane konta są łatwym celem i dawcą wsi, dlatego warto wiedzieć po czym poznać te nieaktywne skarby. Powiem wprost ta cześć poradnika jest bardzo ważna i radzę wziąć sobie do serca wszystkie porady zawarte w nim.
Po pierwsze skupmy się na denerwowaniu wroga. Jeśli będziemy go mocno nękać to możliwe, że porzuci swoje konto gdyż nie będzie widział możliwości żadnego rozwoju. Jednak najpierw musisz to uczynić, czyli standardowo skaniki, fejki i wybijanie offów oraz wisienka na torcie nocne polowanie na puste wsie i zabieranie ich rano. Jeśli jednak mamy szczęście to może się taki gracz w zamian za spokój i nieatakowanie stać naszym szpiegiem we wrogim plemieniu. Jest to o tyle ważne, że możemy kontrolować swoja mała ojczyznę. Będziemy wiedzieć o akcjach na nas oraz na nasze plemię jak i rozbiórkach nieaktywnych graczy wrogiego plemienia. Proszę nie nękajcie graczy spamem na pw lub obraźliwymi opisami dostaniecie bana od supka i tyle będzie, a w świecie graczy zostaniecie nazwani "gimbusami". W jaki sposób weryfikować takiego szpiega? Przede wszystkim zmieniaj ich. Z czasem jak będziesz wielki i silny to gracze z wrogiego plemienia sami będą się zgłaszać do Ciebie o protekcję. Możesz poprzez kilku szpiegów nawet przyczynić się do rozwalenia takiego plemienia co skutkuje wielkimi żniwami wiosek oraz częściowym wchłonięciem wartościowych graczy. Nigdy podczas nękanie nie odsłaniaj się. Myśl do przodu, bo z atakującego bardzo łatwo przejść do obrońcy. Wioski wysunięte obstawiaj dużą ilością zwiadu i trochę defka. Najlepiej na linii frontu buduj nieważne czy off czy deff po 500-700 zwiadu to uchroni Cię przez 80% skanów nocnych i nie tylko. Nie sztuką jest atakować i kozaczyć na około ale sztuką jest to robić z głową. Uważaj na swoich szpiegów. Niech wysyłają Ci pw grupowe od ich rady, niech robią skany forów i wysyłają. Nie wierz im na słowo i zawsze jak możesz weryfikuj ich informacje. Oczywiście po miesiącu no max trzech zmień takiego jegomościa na innego. Po zmianie nic nie stoi na przeszkodzie by szpieg stał się dawcą wiosek. W plemionach nie ma pojęcia litość jest tylko i wyłącznie chęć wygrania.
W dzisiejszym poradniku skupie się na najciekawszym aspekcie gry, czyli wkurzaniu wroga oraz byciu tzw. "hieną". Każdy z nas nieraz chce małym kosztem zdobyć jak najwięcej wsi. Wielu graczy z różnych powodów porzuca swoje konta lub po prostu nie ma dostępu do internetu. Tak niezadbane konta są łatwym celem i dawcą wsi, dlatego warto wiedzieć po czym poznać te nieaktywne skarby. Powiem wprost ta cześć poradnika jest bardzo ważna i radzę wziąć sobie do serca wszystkie porady zawarte w nim.
wtorek, 24 września 2013
Poradnik do plemiona.pl - część V "Obrona i atak".
Witam!
W poprzednim poradniku opisywałem co zrobić w sytuacji, gdy nasze plemię się sypie oraz w jaki sposób racjonalnie dzielić wioski na grupy off, deff, zwiad itp. Dzisiaj jednak zajmę się innym aspektem, a mianowicie chyba najważniejszym atakiem i obroną. Jak atakować, aby nie tracić dużo wojska. Wszak jak mamy na przykład dwie wsie offowe to szkoda byłoby je stracić. Znów nie atakowanie nikogo i łykanie barbar to skuteczna droga do totalnej klęski w tej grze. Jednocześnie każdy gracz powinien wiedzieć, że obrona to jest kluczowa sprawa. Nic nie da zabranie wsi wrogowi i potem szybka strata. Jest to bez sensu i jak już mamy tracić czas na atakowanie i łykanie wsi to i traćmy czas na jej obronę. Jak wiec, widać obrona i atak to dwie kluczowe kwestie w tej grze, którymi dzisiaj się zajmę.
Jako, że wszyscy chętnie garną się do atakowania to opiszę jak robić to w miarę poprawnie. Przede wszystkim jeśli macie przeciwnika leszcza to nieważne kiedy zaatakujecie. Wystarczy parę zwiadów i dobry off, a rozbijecie mu marnego defa. Jednak ja mimo tego radziłbym atakować najpierw jego wioski offowe. Raz nabijecie sobie łatwo RA dwa macie małe straty, bo jednostki przeznaczone do atakowania są słabe w obronie. Jednak nie mówimy tutaj o leszczach, a o graczach z waszym poziomem umiejętności. Przede wszystkim, więc trzeba zrobić rozpoznanie. Skanować jegomościa cały czas. Początkowo będzie starał się wysyłać defa w obawie, że gdy zobaczysz pustą lub słabo obstawioną wieś zaatakujesz. Nie rób jednak tego. Przyzwyczaj go do skanów. Skanuj cały czas :), aż mu się znudzi machanie defa pod wioski. Kiedy już go tak przygotujesz to pora zainteresować się kiedy jegomościa nie ma. Powinieneś to wyczaić podczas skanowania wsi jego. Oczywiście 90% graczy dobrych gra w dzień, a w nocy śpi co jest błędem, bo nawet w nocy trzeba wchodzić z telefonu na konto i patrzeć coś się dzieje. Musisz, więc zarwać niestety nockę, aby mieć jakieś sukcesy w atakach małym kosztem. Przede wszystkim 4 grubych (szlachciców) musisz posiadać jak najbliżej wiosek, na które masz ochotę i to w jednej wsi, gdzie jest pełny off. Teraz musisz po skanować gościa. Najlepiej zacznij skany od północy do 1:00 nad ranem. teraz wystarczy wybrać cel. Najlepiej wioski puste, które maja bardzo mało defa lub są tylko offowe. Jeśli są offowe to walnij ofa pełnego z taranami. Nie patrz, że bonus nocny bo i tak mało stracisz offa i w parę dni go odbudujesz. Po wyczyszczeniu takiej wsi walisz 4 grube i wieś powinna być twoja jak nie masz pecha (czasem 4 grube nie zbija o 100% poparcia). Inaczej sprawa ma się z wioskami pustymi. Musisz się upewnić, że jest pusta, czyli wyślij jeszcze raz skan i jak powróci z takim samym rezultatem to wal śmiało. Tylko nie wal z taranami oraz nie wal grubych z pełna obstawą.
W poprzednim poradniku opisywałem co zrobić w sytuacji, gdy nasze plemię się sypie oraz w jaki sposób racjonalnie dzielić wioski na grupy off, deff, zwiad itp. Dzisiaj jednak zajmę się innym aspektem, a mianowicie chyba najważniejszym atakiem i obroną. Jak atakować, aby nie tracić dużo wojska. Wszak jak mamy na przykład dwie wsie offowe to szkoda byłoby je stracić. Znów nie atakowanie nikogo i łykanie barbar to skuteczna droga do totalnej klęski w tej grze. Jednocześnie każdy gracz powinien wiedzieć, że obrona to jest kluczowa sprawa. Nic nie da zabranie wsi wrogowi i potem szybka strata. Jest to bez sensu i jak już mamy tracić czas na atakowanie i łykanie wsi to i traćmy czas na jej obronę. Jak wiec, widać obrona i atak to dwie kluczowe kwestie w tej grze, którymi dzisiaj się zajmę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)