piątek, 15 sierpnia 2014

Syndrom jeszcze jednej tury, czyli Civilization V

Ohayō!

            To znowu ja. Dni od mojego poprzedniego postu były dla mnie dosyć męczące. Miałem dużo roboty przy naszej grze – Incredible Tanks. Musiałem zająć się konfiguracją paru elementów, wprowadzić poprawki w kodzie oraz zrobić kilka innych rzeczy, a to oczywiście jeszcze nie koniec, gdyż jest jeszcze trochę do poprawienia i wiele rzeczy do dodania w przyszłości. Mniejsza jednak z tym. Czas przejść do głównego tematu tego postu czyli do pochłaniacza czasu jakim jest gra Civilization V.

Słowem wstępu
            Najnowsza do tej pory cześć Cywilizacji została wypuszczona 21 września 2010. Od tamtego czasu pojawiło się do tego tytułu wiele mniejszych DLC oraz dwa duże dodatki: Gods & Kings oraz Brave New World. Civilization V jest grą turową. Obecnie zawiera ona 43 różne cywilizacje. Każda z nich posiada swoje unikatowe elementy w postaci bonusów do różnych rzeczy takich jak np. produkcja, nauka czy zamienne jednostki. Dosyć jednak tego wstępu, przejdźmy teraz do rozgrywki.



Siła militarna


            Naszą pierwszą grę singleplayer rozpoczniemy od najczęściej wybieranego rodzaju zwycięstwa ( w szczególności przez nowych graczy) czyli od zwycięstwa militarnego. Jako naszą cywilizacje wybierzmy Japonie z bonusem powodującym, że nawet ranne jednostki walczą ze swoją pełną siłą. Od samego początku staramy się badać technologie pozwalające na budowę lepszych jednostek. Skupiamy się także na zdobywaniu jak największej ilości złota na turę. Przyda się ono w czasie wojen z innymi cywilizacjami do szybkiego zakupu jednostek czy sądów w zajętych miastach. Szykujemy się też do tego, że najprawdopodobniej jak tylko zaczniemy ekspansję militarna cywilizacje kontrolowane przez AI będą do nas negatywnie nastawione. Nam to jednak nie przeszkadza, gdyż planujemy zbudować armię, której nie dorówna żadna inna. Oczywiście nie możemy zapominać o innych ważnych elementach w każdej rozgrywce jak np. zadowolenie czy żywność w miastach.


Czas na naszą pierwszą wojnę. Wybieramy naszą pierwszą ofiarę sprawdzając czy przypadkiem jej armia nie jest w tym momencie dla nas zbyt silna i ruszamy do granic miast. W chwili gdy wkraczamy jednostkami na teren innej cywilizacji wypowiadamy wojnę. Kilka salw z armat i wysyłamy jednostkę do walki wręcz do zajęcia miasta. To samo robimy z pozostałymi celami. Nie trzeba jednak zdobywać wszystkich miast. Do zwycięstwa militarnego wystarcza jedynie zająć oryginalne stolice wszystkich cywilizacji. Kto by tam jednak na to zwracał uwagę. Zresztą po co zostawić sobie bardzo negatywnie nastawioną do siebie osobę koło swoich nowo zdobytych miast. Lepiej usunąć takie malutkie zagrożenie z powierzchni mapy. Czynności te powtarzamy dopóki nie zajmiemy ostatniej wolnej od naszego panowania stolicy.


Mały krok dla jednostek, wielki skok dla cywilizacji.


            Zagrajmy ponownie. Tym razem będziemy starali się wygrać naukowo. Wybieramy do tego Babilon, gdyż ma on przydatny nam bonus. Tym razem nie skupiamy się na tych samych badaniach. Zamiast tego próbujemy odkryć jak najwięcej budynków zwiększających punkty badań. Zwycięstwo zdobywa się wysyłając swoją pierwszą rakietę w kosmos tak więc długa droga przed nami. Nie należy także zapominać o posiadaniu kilku jednostek do obrony przed barbarzyńcami. Złoto także się przydaje. Pozwala nam natychmiastowo stawiać budynki oraz budować jednostki do obrony w razie wojny. Musimy także zapomnieć o dużej ekspansji terytorialnej, żeby za bardzo nie zwiększyć kosztu badań.
W końcu odkryliśmy możliwość budowania części rakiety. Skończyliśmy także prace nad programem Apollo. Jedyne co nam teraz pozostało to wybudować poszczególne części, dostarczyć je do stolicy i… wystartowali!!!.


Dorobek kulturalny


            Do naszej kolejny gry wybierzmy Wenecję. Blokuje nam to możliwość budowania nowych miast. Jedynym sposobem na ekspansję będzie dla nas wykupywanie miast-państw. A co do rodzaju zwycięstwa wybierzmy kulturowe. Nasze badania kierujemy w stronę budynków rozwijających kulturę, umożliwiających umieszczenie w nich wszelakich dzieł sztuki, a także turystykę. Staram się również pozostawać w dobrych stosunkach z AI. Będziemy od nich potrzebowali otwartych granic, aby szybciej rozprzestrzeniać naszą kulturę. W kwestii złota i wojska roimy tak samo jak w ścieżce naukowej. Gdy tylko odkryjemy archeologię wykorzystujemy ją do zdobycia wielkich dzieł. Wielcy artyści, muzycy, pisarze także tworzą dla nas kolejne potrzebne elementy pomagając nam w zbliżającym się powoli (bardzo) zwycięstwie. Osiągniemy je gdy tylko nasza kultura osiągnie odpowiedni wpływ we wszystkich pozostałych cywilizacjach.


Dyplomacja przede wszystkim


            Tym razem wybieramy losową cywilizację. Nasz cel to zostanie przywódcą światowym. Naszą cywilizację rozwijamy w dowolny sposób pamiętając jedynie o budynkach, politykach i badaniach, które dodadzą nam głosy w wyborach na przywódcę w dużo późniejszej części gry. Złoto tym razem będzie dużo bardziej istotne. Wykorzystamy je do przekupywania miast-państw na naszą stronę co zapewni nam dodatkowe głosy. Zwycięstwo to jest dosyć żmudne i ,w sytuacji gdzie inna cywilizacja ma dużo złota, bywa czasami problematyczne.


I co dalej?


            Odnieśliśmy już 4 różne zwycięstwa. Nie było ciężko prawda? Wejdźmy więc na wyższy poziom trudności i… tu się zaczynają schody i prawdziwa zabawa. Nie będę jednak się już nad tym dłużej skupiał.
            W Civilization V istnieje wiele elementów, o których nie wspomniałem do tej pory. Należą do nich m.in. religia, szlaki handlowe, ideologie. Wszystko to sprawia, że gra nie nudzi się przed długie godziny i wywołuje syndrom jeszcze jednej tury. Istnieje także tryb multiplayer. Aspekt turowy został w tym trybie ciekawie rozwiązany. Otóż wszyscy gracze (poza AI) rozgrywają swoje tury równocześnie


Czy to już wszystko?

            Otóż nie. Do tej gry istnieje także wiele modów. Niektóre z nich dodają nowe cywilizacje, a inne nowe mapy. Obecnie ich ilość jest bardzo dużo. Na chwilę obecną ja korzystam jedynie z Enhanced User Interface. Dzięki niemu na ekranie widzę dużo więcej przydatnych informacji co w rezultacie przyspiesza rozgrywkę

 


            I to chyba będzie koniec mojego postu. Ja grę zdecydowanie polecam. Uwielbiam usiąść i rozegrać jedną czy dwie rozgrywki. Zazwyczaj staram się kierować ku zwycięstwu naukowemu choć różnie się to kończy. Czasami i tak pomimo tego wygrywam militarnie. No ale cóż miałem już kończyć. Piszcie w komentarzach jaki jest wasz ulubiony rodzaj zwycięstwa i jaką cywilizacją zazwyczaj próbujecie je zdobyć. Jeśli znacie jakieś ciekawe mody to również podzielcie się nimi poniżej. Ja tymczasem idę dokończyć kolejną rozgrywkę.




2 komentarze:

  1. Świetne zapraszam do przeczytania do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Spoko tez bym sobie pograł ale teraz czas pomęczyć trochę „Cień mordoru” bo oto dziś przyleciał do mnie z wielkim hukiem z agito.pl. Trochę kosztowało na XBOX ONE ale jak zobaczyłem pierwsze trailery to przebierałem z nogi na nogę. Jeszcze dziś odpalam i zawalam chyba nockę :P

    OdpowiedzUsuń

Przed publikacją KOMENTARZU musisz wybrać profil np: anonimowy, który jest nad przyciskiem OPUBLIKUJ